Home Ważne wydarzenia
Ważne wydarzenia
Wspomnienie Wigilii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Teresa Łazor   
piątek, 31 grudnia 2010 08:42

Ach, co to była za Wigilia
Parę luźnych uwag i refleksji.

22 grudnia 2010 r. Ten dzień na długo pozostanie w mojej pamięci. Był niezwykły i uroczysty. Już od samego rana w Szkole Podstawowej w Dąbrówce Starzeńskiej panowało świąteczne ożywienie i atmosfera oczekiwania. Widziałam uśmiechnięte buzie dzieci i pełne życzliwości twarze dorosłych. Zadziwiające, jak moc Boża, przejawiająca się w tradycji wigilijnej, potrafi odmienić nasze serca i wydobyć z nich to, co najlepsze. Zapominamy o dawnych animozjach, sprzeczkach i konfliktach, aby pozwolić zatryumfować łagodności, dobroci i serdeczności. I w tym właśnie tkwi siła i magia Wigilii.
Wszyscy spotykamy się w pięknie udekorowanej auli. Na ścianach wiszą gałązki jemioły, na przykrytych obrusami stołach płoną świece, pachną gałązki świerków i jodeł. Nad nami unosi się srebrno-biały anioł, zwiastun dobrej nowiny. Pan dyrektor Lesław Iwański wita zaproszonych gości, rodziców, nauczycieli i uczniów. Zaprasza do obejrzenia przedstawienia p.t. "Jasełka na wesoło" przygotowanego przez uczniów naszej szkoły pod opieką nauczycielek: pani Janiny Ostafińskiej i pani Teresy Łazor.
Rozsuwa się kurtyna, rozpoczyna się przedstawienie. Aniołowie budzą pasterzy, aby ci pospieszyli złożyć hołd maleńkiemu Jezuskowi, który się właśnie narodził w ubogiej stajence, w Betlejem. Tymczasem do sali tronowej w pałacu Heroda wchodzi służąca Jagna, która lubi wszystko wiedzieć. Chowa się za tron i podsłuchuje, co knuje król. Służąca zna dobrze podły i niegodziwy charakter swego władcy oraz jego niecne plany, toteż podsłuchuje, aby zapobiec zbrodni i nieszczęściu. W roli Jagny wystąpiła wspaniale dobrana Monika Bielec, która swoją grą aktorską, niczym Mata Hari, znakomicie oddała osobowość kobiety szpiega. Herod, czyli Karol Marszałek, jest gotów zrobić wszystko, aby utrzymać władzę. I w tym jakże dogodnym momencie zjawia się przed nim Szatan i rozpoczyna się wielkie kuszenie. Diabeł obiecuje "złote góry", ale nie za darmo. Trzeba dokonać rzezi niemowląt i zabić maleńkiego Jezusa. W roli Szatana wystąpiła bardzo obiecująca Celestyna Blama, która w sposób wprost mistrzowski oddała dwulicowość i obłudę diabła. Z jednej strony ukazała jego przymilność i gorliwość w namawianiu do złego, a z drugiej strony nienawiść do człowieka, kiedy cieszy się z jego upadku i przygotowuje dla niego w piekle kocioł z gorącą smołą. Diabeł w tym przedstawieniu jest postacią humorystyczną, pobudza do śmiechu żartując sobie z króla i przyuczając do fachu swego synka, małe diablątko. W tę postać wcielił się Krystian Wandas. Akcja toczy się dalej. Król wydaje rozkazy, które jego żołnierze muszą wykonać. Trzeba dokonać krwawego mordu niewinnych dzieci. Nie wolno się wahać. Być posłusznym, to pierwsza powinność żołnierza. A jednak są tacy, co mają wątpliwości. Głównodowodzący armią Heroda (w tej roli Kajetan Blama, uczeń, który do perfekcji opanował technikę gestykulacji i mimiki) odczuwa potężne wyrzuty sumienia. Jest człowiekiem prawym, zawsze postępuje honorowo, a rozkaz wykonać trzeba. Powoli zmierza w kierunku Betlejem.Ale nie tylko on. Przed nim dotarli tam pasterze, trzy królowe, a także dobrotliwa Jagna, która przestrzega przed niebezpieczeństwem. Za późno. Właśnie zjawia się przed stajenką wysłannik Heroda. I teraz następuje niespodziewany zwrot akcji. Pasterze okazują się tajnymi agentami ( jeden z nich, Dawid Ostafiński, to słynny James Bond ), są uzbrojeni i niewątpliwie doszłoby do strzelaniny, gdyby nie interwencja św. Józefa (w tej roli Bartek Karaś). Rzeczowy, spokojny, opanowany, rozsądny, mądry - jak przystało na głowę rodziny- zapobiega niepotrzebnej awanturze. Wcześniej, przed podjęciem ostatecznej decyzji, radzi się swej małżonki ( wcieleniem anielskiej urody Maryi stała się Weronika Polewka). Dochodzi do powszechnej zgody i pojednania. I tak kończy się przedstawienie.
Wszyscy biją brawa. Teraz pora na najmłodszych. Nasze przedszkolaki pod kierownictwem pani Agaty Sapy wzruszająco śpiewają znane kolędy i pastorałki. Znowu gromkie oklaski, które jednakże po chwili cichną. Głos zabiera łagodny dzisiaj i wzruszony pan dyrektor. Dziękuje wszystkim, którzy zorganizowali dzisiejszą uroczystość: radzie rodziców, nauczycielom, uczniom, a także gościom, którzy przyjęli zaproszenia i są z nami. Serdeczne podziękowania płyną dla pana Jacka Marszałka, który ufundował dla uczniów naszej szkoły stroje sportowe.
Na scenę wychodzi właśnie w tej chwili uczeń klasy VI Kamil Wandas, który jest modelem i pięknie prezentuje wszystkim otrzymany dar. Trzeba przyznać, że robi to bardzo efektownie. Strój wygląda okazale i imponująco.
Pan dyrektor Lesław Iwański wspomina rok 1941, trudne lata wojny i okupacji. Obecnie żyjemy w czasach pokoju i dobrobytu, w wolnej i niepodległej Polsce. Doceńmy to. Niech radość zagości w naszych sercach.
I teraz następuje najbardziej uroczysta chwila. Wszyscy nawzajem łamiemy się opłatkiem i składamy sobie świąteczne życzenia. Nauczyciele, panie : A. Sapa, J. Ostafińska, E. Marszałek, K. Wandas, T. Łazor, A. Domaradzka i pan R. Hrycko są wzruszeni, a nasi goście: pani M. Kłyż - emerytowana nauczycielka, pan T. Paździorny - przewodniczący rady gminy, pani M Marszałek-Pełzak - pracownik urzędu gminy, pan A. Hadam - prezes OSP w Dąbrówce Starz, pani M Misiewicz przew. koła gospodyń wiejskich, pan A. Wolański - przew. rady sołeckiej , pani M. Słoninka pracownik biblioteki wiejskiej - pełni dobrej woli. Są z nami mamy uczniów, panie: M. Marszałek, M. Łazuka-Hniłka, M. Hniłka, M. Plezia, A. Polewka, jak również J. Cymbalista i B. Szumierz. To głównie dzięki ich pracy i ofiarności został przygotowany poczęstunek wigilijny.
Następnie w skupieniu i ciszy słuchamy słów Pisma Św. o narodzeniu Jezusa. Ewangelię czyta Mateusz Paściak, uczeń klasy VI. Te proste słowa, ale przekazane z odpowiednią powagą i dostojeństwem, wywierają pożądany skutek. Niby 2010 lat upłynęło od tego zdarzenia, a jest tak, jakby pan Jezus urodził się całkiem niedawno, przed chwilą zaledwie. I dał światu tyle miłości, która nie może być zmarnowana.
Zaledwie przebrzmiały słowa Mateusza, zasiadamy do wigilijnej "wieczerzy". Najpierw jest smażona ryba, potem pierogi ruskie, wreszcie barszcz czerwony i gołąbki z grzybami, a na deser słodkie ciasto. Wszystko smaczne, aromatyczne, świeże i sycące. Jednym słowem, uczta dla oka i podniebienia. Dzieciom najbardziej smakują pierogi. Chwalą się, kto zjadł najwięcej. Podobno jeden z uczniów klasy VI - aż trzydzieści.
Jest wesoło i radośnie. Jedna z mam, pani Aneta Polewka, pięknie gra na gitarze i z charyzmą śpiewa kolędy. W grze pomaga jej Ania Ostafińska, nasza szkolna gitarzystka, a w śpiewie wszystkie dziewczynki i niektórzy chłopcy z naszej szkoły.
Powoli uroczystość dobiega końca, czas rozejść się do domów i tam oczekiwać nadejścia świąt. Niestety, nic nie trwa wiecznie, a zwłaszcza chwile piękne i wzniosłe są niezwykle krótkotrwałe i ulotne. Wszystko przemija, ale w sercach pozostaje pamięć chwil dobrych i szczęśliwych. One sprawiają, że nasza szara, a czasem ciężka i przytłaczająca codzienność jest lżejsza do zniesienia. Nasza szkolna Wigilia pokazała ponadto ponadczasowość i słuszność jeszcze jednego przysłowia: "Zgodą małe rzeczy rosną, a niezgodą  wielkie upadają". Warto o tej maksymie starożytnych pamiętać na co dzień, a nie tylko z racji ważnych świąt. 


Agata Domaradzka

Poprawiony: wtorek, 11 stycznia 2011 16:27
 


Mamy godzinę

Ulti Clocks content

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj23
mod_vvisit_counterWczoraj29
mod_vvisit_counterW tym tygodniu67
mod_vvisit_counterW ubiegłym tygodniu111
mod_vvisit_counterW tym miesiącu218
mod_vvisit_counterW ubiegłym miesiącu22164
mod_vvisit_counterWszystkie odwiedziny438678

We have: 5 guests, 1 bots online
Your IP: 3.233.217.242
 , 
Today: Lis 13, 2019
Szkoła Podstawowa w Dąbrówce Starzeńskiej, Powered by Joomla! and designed by SiteGround web hosting